Koszty
Znicz granitowy a szklany — rachunek na pięć lat
Jeden zakup kontra kilkanaście zniczy rocznie. Liczby wychodzą mniej oczywiście, niż się wydaje — i nie zawsze na korzyść kamienia.
Znicz granitowy kosztuje od 300 do 450 zł. Szklany — od 8 do 15 zł. Porównanie wygląda na przesądzone, dopóki nie policzysz, ile szklanych zniczy kupujesz w ciągu roku na jeden grób. Poniżej liczymy to spokojnie, bez zaokrąglania w niczyją stronę.
Ile szklanych zniczy kupuje się na jeden grób
Typowa rodzina, która odwiedza grób regularnie — na Wszystkich Świętych, w rocznice, kilka razy między nimi — kupuje w roku 10–15 szklanych zniczy na jedno miejsce. Nie dlatego, że tyle razy je zapala. Dlatego, że szklany znicz rzadko dożywa końca własnego paliwa.
- Wiatr przewraca lekki klosz, a płomień gaśnie po godzinie.
- Mróz i nagła odwilż rozsadzają szkło, w którym stoi woda po deszczu.
- Po jednym paleniu klosz jest matowy od sadzy i nie nadaje się do ponownego użycia.
- Znicze bywają przestawiane na sąsiednie groby albo po prostu znikają.
Przy cenie 8–15 zł daje to od 80 do ponad 200 zł rocznie. Dla wielu rodzin to koszt niewidoczny, bo rozłożony na kilkanaście drobnych zakupów w kiosku przy bramie.
Co kosztuje znicz granitowy
Kamienny znicz kupujesz raz. Katalog zniczy granitowych zaczyna się od 300 zł za najmniejszą bryłę, a kończy na 450 zł za największą. Cena zależy wyłącznie od bryły — ten sam model kosztuje tyle samo w każdym z ośmiu kolorów kamienia.
Potem dokupujesz wyłącznie wkłady. Nasze znicze są zaprojektowane pod standardowe wkłady cmentarne, więc kupisz je w każdym kiosku przy bramie — kosztują kilka złotych za sztukę. Dokładną średnicę komory i symbol pasującego wkładu podajemy przy telefonicznym potwierdzeniu zamówienia.
Sam kamień się nie zużywa. Granit prawie nie chłonie wody, więc mróz go nie rozsadza, a kamienna bryła jest na tyle ciężka, że nie przewraca się na wietrze. Ten sam ciężar ma jedną konsekwencję po stronie zakupu: do paczkomatu znicz się nie nadaje i jedzie wyłącznie kurierem.
Rachunek na pięć lat — przykład
Poniższe liczby to przykład, nie cennik. Przyjmujemy, że rodzina zapala światło na grobie tyle samo razy niezależnie od tego, czy używa szkła, czy kamienia — około dwunastu razy w roku — i że wybrała znicz za 390 zł, czyli mniej więcej ze środka katalogu. Kwoty są skumulowane, czyli pokazują łączny wydatek od pierwszego dnia.
| Rok | Szkło — wariant tani (10 × 8 zł) | Szkło — wariant typowy (12 × 12 zł) | Szkło — wariant drogi (15 × 15 zł) | Granit — jednorazowo 390 zł |
|---|---|---|---|---|
| 1 | 80 zł | 144 zł | 225 zł | 390 zł |
| 2 | 160 zł | 288 zł | 450 zł | 390 zł |
| 3 | 240 zł | 432 zł | 675 zł | 390 zł |
| 4 | 320 zł | 576 zł | 900 zł | 390 zł |
| 5 | 400 zł | 720 zł | 1125 zł | 390 zł |
W ostatniej kolumnie jest sam kamień, bez wkładów — ich ceny nie podajemy, bo zależy od kiosku i od paliwa. Doliczyć trzeba kilka złotych za wkład przy każdym zapaleniu, czyli przy dwunastu razach w roku kwotę rzędu kilkudziesięciu złotych. Wkład jest jednak tańszy od szklanego znicza, więc każdy kolejny rok po stronie kamienia kosztuje mniej niż ten sam rok w którejkolwiek kolumnie ze szkłem.
Sam zakup kamienia zwraca się w wariancie typowym w trzecim roku, w drogim — w drugim, a w tanim dopiero w czwartym. Po doliczeniu wkładów zwrot w wariancie typowym przesuwa się o rok, w drogim zostaje bez zmian, a w tanim szkło pozostaje tańsze przez całe pięć lat i jeszcze długo potem. Po pięciu latach różnica idzie w setki złotych tylko przy najdroższym szkle; przy typowym jest to kwota rzędu stu złotych.
W przykładzie pomijamy koszt dostawy — ustalamy go przy telefonicznym potwierdzeniu zamówienia. Nie liczymy też szóstego i kolejnych lat, choć kamień stoi na płycie znacznie dłużej niż pięć lat, a roczny wydatek to już wyłącznie wkłady.
Kiedy szkło nadal ma sens
Uczciwie: są sytuacje, w których granitowy znicz nie jest dobrym pomysłem.
- Grób daleko od miejsca zamieszkania, odwiedzany raz w roku. Wtedy jeden szklany znicz na Wszystkich Świętych kosztuje mniej niż cokolwiek innego, a wkład w kamiennym zniczu i tak wypaliłby się w kilka dni.
- Nie ma kto wymieniać wkładów. Kamienny znicz, w którym od miesięcy stoi wypalony wkład, nie jest lepszy od pustego szkła.
- Rodzina lubi zmieniać wygląd nagrobka co sezon — kolorowe klosze, lampiony, znicze tematyczne. Granit jest z założenia stały.
- Budżet jest napięty tu i teraz. Rozłożone na kioskowe zakupy 12 zł boli mniej niż jeden przelew na 390 zł, nawet jeśli w skali lat wychodzi drożej.
Jeśli natomiast grób jest blisko, odwiedzasz go regularnie i za każdym razem kupujesz coś w kiosku przy bramie — rachunek z tabeli dotyczy Ciebie.
Co poza pieniędzmi
Rachunek wychodzi mniej jednoznacznie, niż sugeruje sama cena zakupu, ale pieniądze to nie wszystko, co się tu liczy. Kamienny znicz stoi na płycie stale, także wtedy, gdy Cię nie ma — na nagrobku nie zostaje puste miejsce po zabranym albo stłuczonym szkle. Płomień jest osłonięty daszkiem albo górną płytą, więc dopala wkład zamiast gasnąć na pierwszym wietrze.
I jeszcze jedno: kupujesz go raz, w spokoju, zamiast co kilka tygodni wybierać spomiędzy tych samych plastikowych kloszy. Kamień dobrany do koloru nagrobka — patrz Kolory kamienia — sprawia, że znicz przestaje być dodatkiem, a staje się częścią płyty.
Czytaj też
Wkład parafinowy czy olejowy do znicza kamiennego
W kamiennym zniczu wymieniasz tylko jedno — wkład. Od paliwa zależy, jak długo pali się płomień, czy szyba zostaje czysta i czy światło przetrwa wiatr.
Jak rozpoznać granit swojego nagrobka z jednego zdjęcia
Czerń czy stalowa szarość? Po ziarnie, odcieniu i zachowaniu kamienia w deszczu da się to ustalić z jednego zdjęcia — a gdy nie, wystarczy je przysłać.